Kategorie
MORSOWANIE

Morsik spontaniczny 24.01.2021

… i brawa dla koleżanki Moniki, która wchodziła po raz pierwszy !!!

Kategorie
MORSOWANIE

W przerębel przy minus 16

Ostatnie zamykanie miejsc towarzysko – sportowych spowodowane pandemią Covid-19 powoduje, że zupełnie spontanicznie ludzie przychodzą np. morsować. Widać, że coraz więcej osób pragnie się oderwać od szarej rzeczywistości, zrobić coś dla ciała i ducha, spotkać się na łonie natury. Morsowanie jako moda, czy konieczność, by przetrwać kolejny lockdown ? Myślę, że raczej to drugie 😉

Kategorie
MORSOWANIE

Jak zacząłem morsować

Do końca nie wiedziałem jak nazwać ten wpis. Jak zacząć morsować? Nie, nie chciałem uchodzić za mega znawcę tematu. Morsuję dopiero trzeci rok. Jednak chcę się podzielić z czytelnikiem tym jak to się stało, że zapragnąłem regularnie włazić do zimnej wody.

Do tego „niecnego” czynu namawiał mnie wielokrotnie Adam jak jeszcze nie wyjechał do Wawy. Pozdrawiam serdecznie przy okazji 😉 Jednak nie byłem jeszcze na tyle gotowy mentalnie i fizycznie, by się z tym zmierzyć. Być może myślałem, że to taka forma lansu, być może moja anarchistyczna dusza podpowiadała pocomito, rób co chcesz. Jeszcze chyba tego nie chciałem. Nie byłem gotowy. Celowo nie będę wpisywał odcinka czasowego, bo mi się po prostu nie chce 😉 Zapewne około 15 wiosen temu.

Kilka wiosen minęło następnych, a że się pojawił nowy członek w rodzinie, to i się przy okazji zapuściłem…przynajmniej wizualnie, bo ze sportu nie zrezygnowałem.

Podjąłem tą nierówną walkę z oponami i wszelkimi zapasami tłuszczu w ciele. Fabryka Formy Toruń i Bella Line Toruń. Ten drugi klub ma znacznie bardziej rozbudowaną strefę spa, więc uprawiałem saunę a przy okazji zimne kąpiele i okłady z lodu. Czasem też zimny prysznic… To było bardzo naturalne. I tak sobie trwałem z tymi treningami, zimnymi prysznicami aż tu się napatoczył kolega Robert 😉 Tu także pozdrawiam! Opowiedział mi, że w drodze z pracy na basenie spotykają się spontanicznie w Okoninie i wchodzą zimą do wody….

Oczywiście w między czasie jeździłem na morsowanie jako obserwator.

Ale pewnego pięknego grudniowego poranka wybraliśmy się do Okonina. Nie myślałem o tym, że będę popełniał kąpiel, ale zawsze lubiłem mieć ciuchy kąpielowe w samochodzie, w gotowości. Zatem zrobiłem to po raz pierwszy 22 grudnia 2018 r. Odwagi dawało mi darcie się jak przy kanałowym bez znieczulenia.

W dalszym etapie wdrożyłem więcej treningów aerobowych (regularny Parkrun Toruń), zmieniłem dietę na ketogeniczną (o tym pewnie kiedyś więcej napiszę), regularnie uprawiam do dzisiaj moją ukochaną sportową piątkę: (biegi, siłownia, rolki, rower i pływanie), a dopełnieniem lub też wisienką na torcie (keto torcie) jest nasze klubowe coniedzielne morsowanie w Okoninie.

Także wracając do tego co pisałem na początku, nie czuję się fachowcem w kwestii morsowania. Jednak uważam, że jeśli pozbieramy do kupy parę rzeczy w swoim życiu, to osiągniemy równowagę, siłę, spokój ducha bez wyrzeczeń i w miłym towarzystwie. Do zobaczenia na treningach i w jeziorze!!!

wpisał Darek

Kategorie
MORSOWANIE

Podwójny reset w Okoninie – wstęp do Ice Swimmingu?

Sport na łonie natury to to co nas najbardziej kręci. Zima sprzyja mroźnym kąpielom. Są one potrzebne, by zrelaksować umysł i ciało. Gdy w ciele jest duch sportowy, to zawsze kusi, by przesuwać granice. Może to być moje upragnione 20 min. na Parkrunie, ale w niedzielę (w Dzień Kobiet) było to pełne zanurzenie w jeziorze.

Cała kąpiel trwała ok. 2 min. co w moim przypadku jest takim raczej minimum. Zanurzenie głowy było czymś zupełnie naturalnym, czymś wręcz potrzebnym 😉

Do zobaczenie na następnych treningach na lądzie i w wodzie!

admin darek

Kategorie
MORSOWANIE

Pływanie i małe krio w Okoninie

Co niedzielnej tradycji zimnych kąpieli stało się zadość! Do wody Okonińskiego akwenu weszła ekipa z KS PERUN, znajomi, kilka innych grup oraz debiutanci. Jak zawsze dominowała atmosfera relaksu, totalnego odprężenia oraz pozytywnej ilości endorfin. Temperatura wody nie różniła za bardzo się od tej z zeszłego tygodnia, natomiast temperatura powietrza sprzyjała rozgrzewce (+8 st.C). Lekki wiaterek i słoneczko rozpychające się barami przez chmury dodawało smaczku kąpiącym się w domu okoni. Tak wiec ok. 25 osób zrezygnowała z porannej jajecznicy w ciepłym domku na rzecz wspólnego zabiegu krio, oczywiście po stosownej gimnastyce i rozgrzewce. Dziękujemy za miło spędzony czas i do następnego 😉 P.S. Serdeczny szacun dla debiutantów oraz ice swimmerów.

Kategorie
BIEGANIE MORSOWANIE

Nie próbujcie biegać po morsowaniu

Sportowy weekend dobiega końca i wypada go podsumować. Cóż po dzisiejszym bieganiu, morsowaniu i bieganiu jestem padnięty i nawet klikanie w klawiaturę mojego peceta sprawia mi dyskomfort…ale o tym troszkę później. Najpierw sobota i Parkrun Toruń (w sumie 12 km). Mogę wszystko zgonić na czwartkowy bieg trailowy (10 km), no ale jak można zganiać winę na bieg skoro to trenujący powinien wiedzieć, że do robienia wyniku w sportach lekkoatletycznych jeden dzień odpoczynku to za mało. Skończyło się na 21:50, 12/131, drugi w kat. wiek. Wilgotność powietrza była na tak wysokim poziomie, że ciężko się oddychało. Patrząc na wyniki wszystkich, to widać, że szału nie było. Parkrun jednak to nie tylko ściganie, to przede wszystkim wspólne robienie czegoś, co każdy lubi, to pasja, to las 😉 Po biegu dobitka w Fabryce Formy czyli siłownia: barki i brzuch (50 min.)

Kategorie
MORSOWANIE

Po co wchodzić do lodowatej wody na 16 min?

Wpisy na blogu strony klubu sportowego lub jakiejkolwiek innej powinny być zaopatrzone w jakiś tekst. Zawsze się zastanawiam, czy popełnić długie wypociny używając górnolotnych wyrażeń i słów, czy pojechać po swojsku, czy też skupić się na parametrach matematycznych. Generalnie konsument treści internetowych w większości przypadków woli zdjęcia i filmiki. Zatem wykorzystam chwilę spokoju słuchając Motörhead w zaciszu domowym wykonam klubowy obowiązek i niegórnolotnie napiszę słów kilka o dzisiejszym morsowaniu w Okoninie.

Kategorie
MORSOWANIE

Morsowanko w Okoninie 12.01.2020

Dzisiaj wyjątkowo dużo osób postanowiło wspólnie pomarznąć w Okoninie 😉 Klubowicze stali nie zawiedli a i pojawiły się nowe osoby jako goście, oraz przede wszystkim jedna debiutantka. Pozdrawiamy Renatę, która dzielnie pokonała barierę dyskomfortu i tudzież temperaturową i nie „darła” się tak jak ja za pierwszym razem.